Mężczyzna na tle gór

Czy doświadczenia z dzieciństwa determinują późniejsze życie?

Często, powołując się, mniej lub bardziej trafnie, na teorie psychoanalityczne, głosi się pogląd, że nasz los zdeterminowany jest we wczesnym dzieciństwie. Czy na pewno tak jest?

Mary Ainsworth – psycholog rozwojowa i inni badacze z Baltimore w latach 60-tych obserwowali rozwój zachowania u dziecka podczas pierwszych dwunastu miesięcy życia. Stosowano procedurę nieznanej sytuacji. Obserwowano roczne dzieci w nieznanym im pokoju zabaw, z atrakcyjnymi zabawkami. Dziecko początkowo przebywało tam z matką. Następnie matka wychodziła, dziecko pozostawało bez niej, potem matka wracała. Cała procedura trwała w sumie 20 minut.

Na tej podstawie wyciągnięto wniosek, że są dzieci bezpiecznie przywiązane do matek, takie, które wykorzystują ją, jako bezpieczną bazę do eksploracji otoczenia, niepokoją się przyjściem nieznajomej osoby i witają matkę po powrocie. Na przeciwległym biegunie znajdują się dzieci, które nie eksplorują otoczenia nawet w obecności matki, po przyjściu nieznajomej osoby wpadają w trudny do opanowania niepokój, pod jej nieobecność nie potrafią poradzić sobie z lękiem, nie witają jej, kiedy wraca. Są to dzieci przywiązane pozabezpiecznie.

Szczególnie ważne okazało się, jak dzieci reagują na powrót matki. Dziecko bezpiecznie przywiązane dąży do tego, aby zbliżyć się do matki, przywrzeć do niej, być wziętym na ręce. Dzieci przywiązane pozabezpiecznie okazują jawny brak zainteresowania powrotem matki i/lub unikają jej albo widoczna jest ambiwalencja w zachowaniu dziecka: pragnie zbliżenia, ale jednocześnie stawia opór wobec kontaktu.

Na tej podstawie wyróżniono trzy wzory przywiązania:

  1. Przywiązanie bezpiecznie, charakteryzujące największą grupę dzieci. Są to dzieci aktywne podczas zabawy, a także w poszukiwaniu kontaktu po krótkiej separacji i przeżyciu stresu. Dzieci dają się łatwo pocieszyć i szybko z powrotem angażują się w zabawę.
  2. Przywiązanie lękowo-unikające. Są to dzieci, które unikają matki po krótkiej rozłące, odnoszą się równie lub nawet bardziej przyjaźnie do osoby obcej niż do matki.
  3. Przywiązanie ambiwalentne. Dzieci oscylują między poszukiwaniem kontaktu, a oporem przed nim.

Poza osobowością matki, jej inicjatywą przejawianą w kontakcie z dzieckiem, radością czerpaną z tego kontaktu, ważna jest również osobowość dziecka. Pierwsze urodziny dziecka to moment, w którym para i dziecko najczęściej ustaliła już obowiązujący wzorzec interakcji. Wzorzec ten ma tendencje do utrzymywania się, przynajmniej przez kolejne 2 lub 3 lata. Może on jednak zmienić się pod wpływem zdarzeń występujących w kolejnych latach.

Współcześni badacze wyodrębnili jeszcze jeden styl przywiązania: zdezorganizowany. Dzieci charakteryzujące się tym wzorcem przywiązania wydają się oszołomione, zmieszane i zawstydzone, gdy pojawia się matka, gdy bierze je na ręce, patrzą w inną stronę.

W 2012 roku Barbara Gawda i Katarzyna Czubak z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie opublikowały artykuł oparty na badaniach korelacji między stylami przywiązania a zaburzeniami osobowości u młodych dorosłych, około 22-, 23-letnich, z grupy nieklinicznej.

Według tych autorek, wyniki badań potwierdzają istnienie związku stylu przywiązania z cechami charakterystycznymi dla poszczególnych zaburzeń osobowości, jedynie częściowo. Okazało się, iż bezpieczny styl przywiązania koreluje negatywnie z większością rodzajów zaburzonej osobowości. Relacja pomiędzy unikowym stylem przywiązania i cechami zaburzenia schizoidalnego oraz schizotypowego została potwierdzona, a największa zmienność cech zaburzonej osobowości wiąże się z lękowo-ambiwalentnym stylem przywiązania. Zaburzenia osobowości innego typu nie wiązały się ze stylami przywiązania.

Podsumowując, niejasne są relacje pomiędzy wczesnym modelem więzi a późniejszymi formami więzi. Według krytyków teoria stylów przywiązania jest zbyt ogólna i właściwie nie przeprowadzono gruntownej empirycznej weryfikacji jej założeń.

Jednak, nie można odmówić słuszności poglądowi, że pierwsza relacja, najczęściej z matką, jest swoistą matrycą dla późniejszych więzi, podlegającą jednak modyfikacjom – w zależności od innych relacji i doświadczeń. Czasami, wzorzec ten nie jest korzystny, ale trudno samodzielnie go zmienić. Warto wtedy skorzystać z profesjonalnej pomocy. Dobrą formą zmiany tego wzorca jest psychoterapia psychodynamiczna, która kładzie nacisk na relację terapeutyczną; pacjenta z terapeutą, dzięki czemu można przyjrzeć się swojemu modelowi tworzenia związków z ludźmi oraz doświadczyć innego, nowego sposobu tworzenia i przeżywania relacji z drugą osobą.

W artykule skorzystano z publikacji Johna Bowlby „Przywiązanie” oraz artykułu Barbary Gawdy, Katarzyny Czubak „Style przywiązania a cechy zaburzeń osobowości” opublikowanej w Studia Psychologica nr 12 (2), 37-54, 2012.

Autorka: Kinga Szymaszek – psycholog, psychoterapeuta
www.pod-swiadomosc.pl

Post Author: Marcela Milosz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.